|
| |||
|
|
Zdjecia, Fotki << Dla Rodziny i Przyjaciól 2010-11-24 00:56:25 Nauka języków sprawia mi wiele przyjemności i przysparza wiele nerwów. Sposób nauczania języków na moim uniwersytecie jest bardzo wciągający ale niestety niewystarczający. Zauważam wiele luk, chociażby brak informacji na początku zajęć, np jaką część gramatyki dzisiaj poznamy, a to sprawia, że nie jestem wstanie poukładać notatek odpowiednio. Chciałabym wiedzieć na samym początku czy mam doczynienia z czasami, przypadkami, czy innymi skomplikowanymi częściami mowy... tak jak na głównych zajęciach albo tak jak nas uczyli języka angielskiego w liceum. Ha! To był piękny czas! **głębokie ukłony w stronę Pani M. Goździewskiej** Z przyjemnością wspominam moje pierwsze kroki z języka angielskiego... gdyby Pani teraz słyszała jak ja się potrafię wykłócić o coś przez telefon! :) hihihi W tej chwili rzadko używam słowniczka.... ale sięgnęłam ostatnio po mój wysłużony, ukochany słowniczek... i wypadła malutka karteczka... podniosłam, rozwinęłąm i... znalazłam kartkówkę z liceum! Ale błedy! Ha! Przysięgam, że to nie ja! Aż wstyd! :) Później ją zeskanuję i niech się ludzie pośmieją! Pocieszyłam się, że pewnego dnia pośmieję się tak z moich testów z Hiszpańskiego i Niemieckiego... rozumiem co do mnie mówia.... mniej więcej... ale nie odpowiem i nie napiszę! :) Może kiedyś... ... quizás ... skomentuj (0) 2010-08-10 11:17:34 Przemyślenia... i kilka słów o biblioteczce... Od wczoraj zabieram się za napisanie notatki w pamiętniku lub blogu. Otwieram na pustej stronie, łapię za długopis i... nic. A mam tyle do spisania. Tyle się wydarzyło... i nie potrafię tego spisać. Może dlatego, że uczucia trudno przelewa się na kartkę papieru? A kiedy czytam to, co wylewnie pisałam kilka, kilkanaście miesięcy temu - stwierdzam, że są to zbyt proste słowa, żeby opisać dokladnie co wtedy czułam. Co prawda, trzeba przyznać, że spisywanie w pamiętnikach, czy na blogach swoich przeżyć ułatwia ich zapamiętywanie... ale ograbia się te przeżycia z realnego uczucia... jeśli ktokolwiek rozumie o co mi chodzi... niech doda komentarz :P "Dopadła mnie wreszcie nutka twórczości... " Na pułkach w dużym pokoju, zgrabnym rządkiem ustawione, mieszczą się książki. Mój instruktor nauki jazdy zaproszony na herbatkę przed lekcją zauważył na nich brak Polskiej literatury... co prawda, ja wiem gdzie stoi ta książka napisana w języku Polskim, ale musiałam przyznać mu rację, że raczej Polskiej literatury za granicą nie czytam... i wtedy stwerdziłam, że trzeba by to zmienić. Problem w tym, że brakuje tutaj księgarni Polskiej, a te które znalazłam oferujące swoje 'wszelakości' mają zazwyczaj wygórowane ceny... nie ma to jak żerować na zagranicznych portfelach rodaków. A braki trzeba nadrabiać i od czasu do czasu sie odhamić. Nie wliczając w Polską biblioteczkę książek do nauki języków oraz ksiąg kiucharskich... moim Polskim skarbem są BOHATEROWIE NIEBA, książka napisana przez Bohdan'a Arct'a, wydana przez Naszą Księgarnię w Warszawie 1963r. - książka wciśnieta przez moją Mamę do torby 13 Września 2004 roku... przeczytana dwa razy i nadal wracam myślami do przygód zapisanych na jej kartkach... Wszystkie inne książki śpią... czekają, aż znajdę chwilkę między nauką kodeksu drogowego, nauką Hiszpańskiego i Niemieckiego, graniem na farmie na Facebooku i długim odsypianiem wieczornych seansów filmowych... taki dzień kiedyś nadejdzie... a ja znajdę może jeszcze jedną dodatkową chwilkę, aby tutaj wyklikać własną opinię na ich temat. ... skomentuj (1) 2010-06-19 21:54:58 Slonce nareszcie ogrzewa moja twarz.... Nareszcie widze lepsze jutro. Tyle lat przykrosci, lez i niespelnionych nadziei... :) Teraz siwat wydaje sie bardziej kolorowy a slonce cieplejsze niz kiedykolwiek przed tem. Kiedy pozbywamy sie naszych kotwic i zmartwien... to tak jakby ktos zabral ciezar, ktory tyle lat dzwigalismy na naszych ramionach... Od dzisiaj... tylko usmiech. :)) skomentuj (0) 2010-02-08 18:03:43 Student Finance England SFE to jedna wielka porazka, jeszczeponad rok temu nazywali sie student finance loans i kazdy okreg mial swoj. Aplikacjeo pozyczke studencka skladalo sie do urzedu miasta i po niecalym miesiacu mialosie odpowiedz kiedy, ile i dlaczego. Jak byl jakis problem, student/ studentkabrali papiery i udawali sie do urzedu. ... To bylo kiedys, treaz ten caly proceszalatwiania to istny koszmar. Urzedy juz nie zalatwiaja takich spraw, w zamianotwarty zostal oddzial na caly krej gdzies w Darlington... i miliardy aplikacjistudenckich splywaja do jednego miejsca... zgadnij jakie sa tego efekty. Iles milionow aplikacji i dokumentowzagubione, studenci wisza na telefonach placac niesamowite pieniadze za kazdaminute, bo to wkoncu tzw. premium number 0845... oprocz dokumentow... moiznajomi dostaja kilka roznych informacji na temat tego ile wogole dostana... Razlist mowi ze dostana taka i taka sume by nastepny stwierdzal ze jednak nic niedostania... Powiedz mi jak student moze tak zyc... jesli wkoncu dostaniepieniadze na konto wszystko jest wporzadku. Ale co z tymi co od pazdziernikanie moga znalezc pracy i nadal czekaja na decyzje? Kolega z uniwerka zostalpozwany do sadu przez swojego landlorda... bo ten nie wierzy ze kolega niedostal jeszcze pozyczki... grozi mu ewikcja... Kolezanka jestniepelnosprawna... niepracuje, ma benefit... gdyby nie to nie mialaby za cojesc. Przez 2 miesiace wogole nie stac ja bylo na dojazdy do uniwersytetu,tylko dzieki zaprzyjaznionym studentom dostala na bierzaco caly material. ..tak ja tez nadal czekam, jednakroznica jest taka, ze ja zadecydowalam, ze koniec czekania. Napisalam listprosto do urzednika naszego powiatu... wkoncu cos sie ruszylo. Dzisiajotrzymalam telefon z SFE... co z tego bedzie....??? nie potrafiepowiedziec. Najdziwniejsze jest to (choc, niezaskakujace), ze oweinfromacje po ktore zadzownili, mieli w aplikacji zlozonej przeze mnie wpazdzierniku.............! Ilosc osob w grupie na facebooku:STUDENT FINANCE ENGLAND SUCKS!!! 1020(tip of the iceberg) skomentuj (0) 2009-02-05 08:21:14 UP and DOWN Jak zawsze... jestem szczesliwa by za chwile poczuc sie na dnie ... :( Trudno mi o tym mowic.. wogole opisac dlaczego tak sie czuje... Pragne w tej chwili znalezc sie w miejscu gdzie moglabym sie poczuc bezpiecznie, szczesliwie... :( gdzi eczulabym sie kochana... :( W tej chwili tak jest. Jest mi tak samotnie :( Boje sie tego co mnie czeka nastepnego dnia... ale jutro bedzie lepiej... na pewno... nie moze byc inaczej... skomentuj (1) 2009-01-27 23:34:11 w Wakefield... Wakefield jest mniej wiecej takiego samego rozmiaru jak Worcester... jest kilka rzeczy ktore je rozni... najwazniejsze jest jednak to, ze mieszka tam ktos kto znaczy dla mnie coraz wiecej kazdego dnia... ktos kto rozlozyl ramiona i zaprosil mnie do swojego serca... I choc wciaz ja w moim sercu chowam zal... maleje on z dnia na dzien. I dobrze, postanowilam, ze zrobie wszystko by ta osoba byla szczesliwa... nie zlamie mu serduszka... Te ostatnie 3 dni spedzone razem daly mi pewnosc, ze to jest to czego tak dlugo szukalam... to jest ta osoba, o ktora prosilam! Mam nadzieje, ze i ja bede mogla spelnic jego marzenia! :) skomentuj (0) 2009-01-23 01:39:52 zaczyna sie nowy rok...
Czasami bywa tak, ze przypadkowe znajomosci bardzo szybko przeksztalcaja sie w cos wiecej... Moze to jest to o co tak dlugo prosilam Boga? On sprawil, ze te wszystkie wspaniale chwile pozmienialy moja przygnebiona minke w usmiechnietego pycha! To On sprawia, ze kazdego dnia coraz bardziej Go pragne. Nadal zaluje pewnych decyzji w zyciu i ta teraz tez nie jest latwa ale ksiazka juz jest skonczona... teraz zaczynam nowe zycie... i ON jest jego wielka czescia... ;) skomentuj (0) 2008-10-15 18:17:39 Chanting
A year a go my heart was so happy skomentuj (2) 2008-09-30 11:24:33 Dzien - Rodzina Snila mi sie moja rodzina... ale tak,jakbym na prawde z nimi byla. W tej chwili ten sen jest dla mnie jak za mgla ale troche pamietam. Pamietam, ze z Asia (moja siostra) o czyms rozmawialam i tato siedzial z nami. I nawiazalam do wczorajszej rozmowy z mama ze tato jest osmym cudem swiata! Jak jest sie tak daleko od rodziny to sie ja zaczyna bardzo doceniac. Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze mozna ta rodzine jeszcze bardziej pokochac! Myslalam ze bardziej sie juz nie da. Postanowilam, ze w domu zrobie collage :) ze zdjec rodzinnych i powiesze na sciane. Nie mam jednego zdjecia ze wszystkimi.... ale je zrobie. :) Zaraz po tym jak sie wyspie.... Dzisiaj mysle tylko o rodzinie! skomentuj (0) 2008-09-30 11:24:31 Dzien - Rodzina Snila mi sie moja rodzina... ale tak,jakbym na prawde z nimi byla. W tej chwili ten sen jest dla mnie jak za mgla ale troche pamietam. Pamietam, ze z Asia (moja siostra) o czyms rozmawialam i tato siedzial z nami. I nawiazalam do wczorajszej rozmowy z mama ze tato jest osmym cudem swiata! Jak jest sie tak daleko od rodziny to sie ja zaczyna bardzo doceniac. Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze mozna ta rodzine jeszcze bardziej pokochac! Myslalam ze bardziej sie juz nie da. Postanowilam, ze w domu zrobie collage :) ze zdjec rodzinnych i powiesze na sciane. Nie mam jednego zdjecia ze wszystkimi.... ale je zrobie. :) Zaraz po tym jak sie wyspie.... Dzisiaj mysle tylko o rodzinie! skomentuj (0) design by DjModi |
|
Planted: 23-01-2009
** O MNIE **
MOJE DOKONANIA
** PLANY ** MALUCHY 2010
|